Spośród wszystkich rockowych piosenek trudno jest wybrać te najlepsze, najbardziej wzruszające, czy najciekawsze, ale jedna jest bezkompromisowo najpotężniejsza i najbardziej pompatyczna – singiel ‚We Are The Champions’ obchodzi dziś 33 urodziny i … ma się dobrze.

Trudno, żeby było inaczej, ale to nie za sprawą niegasnącej popularności Queen, lecz jego użyteczności. Piosenka miała ukazać się na albumie „A Night At The Opera”, ale Freddie Mercury stwierdził, że nie pasuje do całości, ukazała się na stronie B singla ‚We Will Rock You’ – kolejnego stadionowego giganta królowej, a potem na albumie „News Of The World”. To co do dziś zachwyca krytyków i muzyków to potężne brzmienie wokalnych harmonii, w których zespół zawsze był niedościgniony, w tamtych czasach wielu nie wierzyło, że bez wsparcia efektów harmonicznych można takie rzeczy nagrać. Piosenka towarzyszyła mistrzostwom piłki nożnej, mistrzowie formuły pierwszej przekraczają przy jej dźwiękach linię finiszu. A dla samego singla, mimo że Queen odeszło w przeszłość, finiszu nie widać.

Źródło: Tokfm.pl