Scenarzysta znowu zdradził trochę szczegółów na temat nowego filmu o Queen.

Piszę w zasadzie o najbardziej bolesnym okresie w historii grupy. Mam tu na myśli lata poprzedzające pamiętny koncert podczas Live Aid w 1985 roku, kiedy w grupie dochodziło do konfliktów, była ona również poddana krytyce z powodu występu w południowej Afryce w czasach apartheidu.

Nie chcę pisać filmu o AIDS. Dokładnie przyjrzałem się temu okresowi – Mercury jak gdyby odrzuca wtedy innych członków zespołu, a następnie do nich wraca. To jakby film rodzinny. Historia z gatunku „nie cierpię swojej rodziny, chcę być niezależny a potem wracam”.

Źródło: stopklatka.pl

Jak na razie nie wiadomo kto będzie reżyserem filmu. Produkcja ma rozpocząć się w 2011 roku.