Kliknij, aby powiększyć

Brian May ciągle czuje przy sobie obecność Freddiego Mercury. – Wielu ludzi myślało, że bez Freddiego nie mamy już przed sobą przyszłości. Ja na pewno tak myślałem, ale w pewnym sensie on ciągle jest z nami. Każdego dnia czuję jego obecność – mówi rockman.

Gitarzysta przyznaje, że chociaż od śmierci wokalisty grupy Queen minęło już 20 lat, jego duch jest ciągle obecny podczas koncertów zespołu.

– Nasz menadżer twierdzi, że jeszcze nigdy nie był tak zapracowany. Niedawno zapytał mnie, czy zdaję sobie sprawę z tego, że gramy od 40 lat, z czego od 20 nie ma już z nami Freddiego. To bardzo, bardzo dziwne uczucie. Wielu ludzi myślało, że bez Freddiego nie mamy już przed sobą przyszłości. Ja na pewno tak myślałem, ale w pewnym sensie on ciągle jest z nami. Każdego dnia czuję jego obecność – mówi rockman w wywiadzie dla gazety „Daily Record„.

Źródło: Onet.pl