Wprawdzie widać, że pod adresem FreddieMercury.com trwają jeszcze pracę (deadline to zapewne 5 września) i większość rzeczy nie działa tak jak powinno, to jednak już dzisiaj możemy obejrzeć jak w przybliżeniu będzie wyglądać oficjalna strona Freddiego.

Jak możemy przeczytać w powitalnym wpisie: „strona powstała aby podtrzymywać dziedzictwo jakie zostawił po sobie artysta, a także wspierać kampanię na rzecz zbliżających się nowych wydawnictw oraz reedycji jego solowego materiału„.

Wygląda na to, że po zeszłorocznym wydaniu zremasterowanych albumów Queen i włączeniu ich do katalogu Universalu teraz przyjdzie czas na twórczość Freddiego.