Greg Brooks - archiwista Queen, fot.: fcqueen.cz
Greg Brooks – archiwista Queen, fot.: fcqueen.cz

Jakie było Twoje pierwsze zetknięcie z Queen?

Mój związek z Queen rozpoczął się latem 1976 r. Byłem z moim tatą na wakacjach w południowej Francji, w hallu była szafa grająca zawierająca 3 single Queen. Z jakiegoś powodu tamtego dnia postanowiłem odtworzyć tylko 3 b-side’y i oszołomiły mnie. Nie mogłem uwierzyć, że tak wspaniałe dźwięki i teksty, a także dynamiczna muzyka mogą być potraktowane jako zaledwie strony b. Flick of the Wrist, White Man oraz See What a Fool [I’ve Been – przyp. mike] złapały mnie od razu. Odtwarzałem te kawałki przez godzinę i wiedziałem, że był to znaczący dzień w moim życiu. Nigdy nie śniłem, że kiedykolwiek spotkam kogoś z zespołu… albo chociaż zobaczę ich na koncercie.

Jak dostałeś posadę archiwisty zespołu?

Napisałem list do Jima Beacha w 1995 r., że słyszałem plotki, iż archiwum Queen jest w nieładzie i może wymagać uporządkowania… dokładnego i dogłębnego. Wyjaśniłem jak można by to zrobić… bardzo szczegółowo… podkreśliłem, jak moim zdaniem skorzystałyby na tym przyszłe projekty itp. Potem napisałem, że jeśli zespół uzna to za dobry pomysł, to mógłbym być osobą, której mogliby powierzyć tę pracę. Jim zaprosił mnie do Londynu na rozmowę, która trwała około godziny. 2 tygodnie później otrzymałem telefon, że zostałem zatrudniony, ale żebym poczekał aż uporają się z różnymi kwestiami. Minęło 18 miesięcy i w 1997 r. rozpocząłem 6-miesięczny kontrakt… z premią, jeśli wyrobię się na czas! To było 14 lat temu!

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

To może być opisywanie teledysków lub filmu, nadawania każdej taśmie numeru identyfikacyjnego, fotografowanie taśm lub ich rejestrowanie, przygotowywanie kopii wideo dla telewizji lub na potrzeby filmów dokumentalnych.

Możliwe, że będę szukał konkretnych taśm, których ktoś potrzebuje. Jak np. na potrzeby obecnych reedycji lub bonusowego materiału. Może to być wyszukiwanie materiałów do notek w książeczkach albo sporządzenie sprawozdań, faktów czy statystyk Queen do notatek prasowych itp. Mogę rejestrować pamiątki Briana, fotografować jego kostiumy lub złote płyty w celu ich późniejszego skatalogowania (na podstawie fotografii) albo opisywać jego osobistą kolekcję albo przenosić stany magazynowe. Możliwe, że będę też pomagał Richardowi Grayowi przy jednej czy drugiej książce lub sprawdzał książeczki pod kątem literówek czy podstawowych niedopatrzeń… takich jak autorstwo utworów itp. Spędzam mnóstwo czasu na sprawdzaniu tekstów i głównych detali. Sotherbys i Bonhams przesłali mi rzeczy do sprawdzenia, czasami bywam na aukcjach.

Większość czasu spędzam na opiekowaniu się taśmami i upewnianiu się, że ich zawartość da się odnaleźć za pomocą komputerowych wyszukiwarek; że odpowiedni materiał zostaje odnaleziony wtedy, gdy jest potrzebny. Spędzam też dużo czasu na przesłuchiwaniu rzeczy, które mogą być ważne dla konkretnych projektów. Przedstawiam też zespołowi, wraz z kolegami, szczegółowe propozycje. Sporządzam obszerne listy wszystkiego co ważne, żebyśmy potem mogli spróbować je okroić… wiedząc, że niczego nie pominęliśmy.

Zawsze pracuję na arkuszach kalkulacyjnych excela i listach wszystkiego, co sprawia, że moja praca jest łatwiejsza… Listach, do których mogę się odnieść, gdy dostaję niespodziewany telefon od Jima Beacha lub wytwórni albo mediów, etc. Ostatnio byłem zaangażowany w londyńską wystawę.

Poza tym wyszukuję i piszę własne rzeczy związane z Queen, większość z nich jeszcze nie została opublikowana… czekają w kolejce.

Większość ludzi uważa, że po prostu siedzisz i słuchasz rzadkich, niewydanych materiałów, podśmiewując się, że masz do nich dostęp, a inni nie. 

To bardzo znikoma część pracy. Najlepsza, ale zdarza się rzadko. Większość mojego dnia pracy to nadążanie za zapotrzebowaniem na materiały Queen, a w tej chwili ogarnianie wszystkich remasterów… zapewnianie tekstów i notek do książeczek, zapewnianie materiału bonusowego i informacji na jego temat, a także znajdywanie odpowiednich materiałów wideo dla iTunes. Nasz zespół jest niewielki… zazwyczaj działający pod silnym stresem i przerzucający się między sześcioma zadaniami na raz.

Box Set Freddiego był imponujący, jak długo zajęło jego przygotowanie? 

Wydaje mi się, że ok. 18 miesięcy. Chociaż znowu – robiliśmy 10 zadań na raz. Napisałem tekst na 30 000 słów w mniej niż 2 miesiące… W tym samym czasie dobierałem materiał bonusowy, wyszukiwałem fakty, sprawdzałem niekończące się detale, planowałem gdzie i jak każda ścieżka najlepiej się sprawdzi. Myślę, że pracowaliśmy po 12-14 godzin dziennie przez rok lub dłużej… Albo przynajmniej tak to wtedy odczuwaliśmy!

Niemniej jednak naprawdę kocham ten produkt i jestem bardzo dumny z naszego wspólnego osiągnięcia.

Czy chciałbyś, by antologia Queen została wydana w podobny sposób?

Coś w tym stylu mogłoby być dobre, tak. Jednak bardziej podoba mi się koncept dwóch CD na każdy album, z rarytasami i wycinkami ze studia… Może wydane w partiach. Najpierw wczesne lata, potem środkowy okres i późniejsze lata, a nie jeden wielki boks, czy też dwa albo trzy. Wszystko jedno, dopóki wszystkie świetne rzeczy trafią kiedyś do uszu szerokiej publiczności.

Jak bardzo byłeś zaangażowany w nowe reedycje?

Bardzo zaangażowany w materiał bonusowy, pisałem notki i sprawdzałem fakty, teksty, autorstwo utworów. Również fotografie w książeczka – upewniając się, że są z odpowiedniego okresu itp, z pomocą Gary’ego Taylora. Sprawdzałem materiały iTunes, notatki prasowe. Pisałem materiały na strony internetowe, obserwowałem opinie na forach. Wszyscy zaangażowaliśmy się też w pomysły na Deep Cuts oraz wszystkie sugestie co do rozmaitych rzeczy, na które Universal/Island byli otwarci.

Czy możemy liczyć na jakieś dobre bonusy w dwóch nadchodzących partiach reedycji?

Tak, są bardzo ekscytujące… Raczej zaskakujące. Przygotowaliśmy kilka świetnych niespodzianek.

Bardzo często gościsz na zlotach oficjalnego fanklubu, jakiego rodzaju materiał odtwarzasz lub pokazujesz?

Wcześniej były to rarytasy audio, teraz co raz więcej wycinków wideo i nietypowych rzeczy. Staram się pokazać lub odtworzyć rzeczy, które zrobią wrażenie; oddziałują… Rzeczy, które ludzie zapamiętają i o których będą mówić. Rzeczy, które zainspirują ich do rozsiania wici i utrzymywania for aktywnymi i podekscytowanymi.

Jaki jest Twój ulubiony album Queen i dlaczego?

Jazz. Jest taki żywy i energetyczny oraz szalony i zróżnicowany. Tak wiele świetnych piosenek. Freddie brzmi wspaniale i nieludzko perfekcyjnie… i czuć natchnienie. Utwory są mocne i zapadają w pamięć. Let Me Entertain You, Dead On Time, If You Can’t Beat Them, Fun It – cztery świetne kawałki, czterech różnych autorów.

Myślę, że brzmi wspaniale i ma wszystko, co Queen miał najlepsze do zaoferowania w tamtym czasie. Jazz nigdy mi się nie nudzi, podobnie jak umiejętności wokalne Freddiego i sposób w jaki je przekazuje. Myślę, że w 1978 r. Queen byli na szczycie… w każdym razie na jednym ze szczytów!

Napisałeś książkę o występach Queen na żywo, która – jak rozumiem – jest obecnie aktualizowana?

Tak, jest bardzo obszernie aktualizowana, podwoi swój rozmiar. Staje się książka, którą zawsze chciałem stworzyć. Obecnie w tekście znajduje się KAŻDY znany fakt napisany kiedykolwiek na temat występów na żywo Queen. Mam nadzieję, że ukaże się jeszcze w tym roku albo na początku następnego.

Jakie inne zespoły i wykonawców lubisz?

AC/DC, Genesis, Dixie Chicks, The Police, Blondie, The Jam, Pan Clapton, Kate Bush jest moim mega faworytem. Tak długo i z taką pasją z jaką pracuję dla Queen, mógłbym pracować jeszcze tylko dla Kate Bush. Lubię też Tori Amos, Sarah McClachlan, Beatlesów, Pink Floyd. Uwielbiam wielu artystów a zwłaszcza piosenkarzy-kompozytorów grających na fortepianie. Dzisiaj słuchałem Deana Friedmana i Gilberta O’Sullivana. Pamiętasz ich? Świetny materiał!

Na zakończenie, jako fan, jakie wydawnictwo Queen chciałbyś, aby ujrzało światło dzienne?

Box set CD/DVD Live Killers. Selekcję najlepszych materiałów, które mamy z tamtego okresu. Myślę, że to byłoby naprawdę wspaniałe.

Źródło: queenonline
Tłumaczenie: mike

ornament