Roger Taylor and Brian MayFragmenty wywiadu dla magazynu Classic Rock:

Roger: Byłem bardzo zadowolony, że mogliśmy wydać trzy nowe utwory, nad którymi ciężko pracowaliśmy. Oprócz There Must Be More To Life Than This, jest jeszcze jeden utwór, który Freddie nagrał z Michaelem Jacksonem, nosi tytuł State of Shock [później zarejestrowany z The Jacksons i Mickiem Jaggerem], ma potężne rockowe brzmienie. Niestety mogliśmy wydać tylko jedną piosenkę z Michaelem, wielka szkoda. Let Me In Your Heart Again to typowy Queen środkowego okresu. Pomysł zagrania na nowo Love Kills należał do Briana i mam wrażenie, że zadziałał. Jednak poza tym mamy do czynienia z raczej dziwną mieszanką naszych wolniejszych kawałków. Nie chciałem też, żeby wydawali podwójną wersję albumu. To wyciąganie pieniędzy od ludzi, to cholernie słabe! Nie nazwałbym też tego albumem. To kompilacja z trzema nowymi kawałkami. To bardziej wydawnictwo wytwórni płytowej. To nie jest pełnokrwisty album Queen.

Brian: Jestem w stanie zrozumieć powściągliwość Rogera [śmiech]. Raczej nie pisuje ballad, więc ten album nie reprezentuje do końca Rogera Taylora. Szczerze mówiąc, to nie był nasz pomysł. Gdyby to ode mnie zależało, to byłaby to EP-ka złożona z tych nowych utworów, ale obiecaliśmy wytwórni jakąś kompilację. (…) Ale zawsze jest taka chwila, zwłaszcza przy Let Me In Your Heart Again. Kiedy odpaliłem oryginalną taśmę, to brzmiało tak niesamowicie prawdziwie, tak jakbyśmy nagrali to rano. Jestem bardzo poruszony tym, jak Freddie nagrał ten kawałek. To tak, jakbyś natrafił na NAGRANIA z twoimi rodzicami, po tym, gdy odeszli. Potem przekształca się to w coś radosnego. W dawnych czasach i tak bardzo często przesiadywałem nocą przeczesując podejścia Freddiego. To kojące uczucie, znaleźć się znowu w tej sytuacji. To niemal tak, jakby Freddie nadal żył.

Tłumaczenie: mike