original_resize_720_360

Queen Forever to najnowszy krążek Queen, na którym znajdziemy 3 premierowe piosenki (choć z określeniem „premierowe” można się sprzeczać) oraz kompilację romantycznych kawałków, które zespół wydał na wcześniejszych studyjnych płytach. Fanów Queen krążek niczym nie zaskoczy, bo nawet pseudo premierowe utwory ukazały się w pierwotnych wersjach na innych albumach. Natomiast dla przeciętnego słuchacza płyta może okazać się atrakcyjna, bowiem znajdują się na niej znane i mniej znane utwory utrzymane w romantyczno-nostalgicznej aurze. Ponoć rockowcy piszą najlepsze ballady i jeżeli chodzi o Queen to można się z tym w pełni zgodzić.71svzYF0ClL._SL1500_

Krążek zaczyna się od ’’premierowej’’ piosenki Let Me In Your Heart Again, która pochodzi z sesji nagraniowej płyty The Works z 1983 roku. Piosenka po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1988 roku na albumie Talking of Love Anity Dobson (późniejszej żony Briana Maya). Jest to utwór w stylu typowym dla Queen – fajna melodia, mocna gitara, energiczny wokal Freddiego i charakterystyczne chórki. Następnie mamy utwór Love Kills, który jest owocem współpracy Freddiego z Giorgio Morodera i w pierwotnej tanecznej odsłonie ukazała się w roku 1984 na ścieżce dźwiękowej do remake’u niemego filmu ,,Metropolis’’ Fritza Langa. Wersja umieszczona na płycie Queen to po prostu ’’odgrzany kotlet’’. Queen zmienili aranżację piosenki – utraciła ona swój taneczny charakter, utwór zwolnił tempo, a na pierwszy plan wysuwa się akustyczna gitara. Za sprawą wokalu Freddiego piosenka nadal jest elektryzująca, choć taka ,,spokojna’’ wersja odebrała znaczną część energetyki, którą miał ten kawałek w swojej pierwotnej wersji. Trzecim ’’nowym’’ utworem jest duet Freddiego z Michaelem Jacksonem. Nagranie There Must Be More to Life Than This pierwotnie ukazało się w wersji solowej na albumie Freddiego Mr. Bad Guy. Natomiast nowa wersja na krążku Queen Forever brzmi, jakby ktoś posklejał różne ścieżki, dodał gitarę Briana Maya i chórki. Piosenka jest w typowym stylu Mercury’ego i Jackson nie pasuje do tej kompozycji – brzmi delikatnie i mdło. Odnoszę wrażenie, jakby ten duet był tak na próbę – a nuż uda się nam coś razem stworzyć? Mercury pracował z Jacksonem jeszcze nad dwoma utworami – State Of Shock oraz Victory, które ostatecznie nagrał zespół The Jacksons.freddie-mercury-michael-jackson-photo-in-19801

Dalej na płycie znajdziemy utwory z dotychczasowego dorobku Queen – rockowe ballady pełne silnych emocji. Tym sposobem możemy na nowo odkryć liryczne oblicze Królowej. Mamy tutaj znane hity, takie jak Play the Game, These Are the Days of Our Lives, Who Wants to Live Forever, Save Me, Somebody to Love, Too Much Love Will Kill You, Crazy Little Thing Called Love, I Was Born to Love You, Friends Will Be Friends czy The Miracle. Jednak najciekawsze wydają się nagrania z okresu, gdy Freddie nie miał jeszcze wąsów, piosenki, których raczej nie usłyszysz w radiu, czyli Dear Friends, marzycielski Drowse, delikatne You Take My Breath Away, urocze Lily of the Valley czy Jealousy. Na płycie znajdują się również piosenki – wyciskacze łez (Bijou, Is This the World We Created…?), majestatyczne hymny (In the Lap of the Gods… Revisited, Somebody to Love), utwory pełne żalu i bólu (Don’t Try So Hard, Mother Love), ale również i te pełne nadziei (Las Palabras de Amor). I jak zwykle to różnorodność jest siłą Queen, bo utwory, choć pochodzą z różnych okresów i są utrzymane w różnych stylach muzycznych, tworzą jedną spójną całość przepełnioną emocjami, które tak dobitnie słychać w niezwykłym wokalu Frediego Mercury’ego.

Podsumowując, płyta Queen Forever to bardzo przyjemna romantyczna randka z Queen. Na albumie zgromadzono liryczne utwory, a że zespół potrafił stworzyć kawałki chwytające za serce, to składanka brzmi naprawdę dobrze. Wielka szkoda, że nie ma żadnych naprawdę premierowych nagrań. Osobiście miałam cichą nadzieję na krążek w stylu płyty Made In Haeven, bo wiadomo, że w archiwach znalazłoby się coś ciekawego, ale jak na razie można tylko o tym pomarzyć. Tak naprawdę Queen Forever nie jest atrakcyjną płytą dla fanów, jedynie osoby, które znają Queen tylko z radia, mogą być zaskoczone kompozycjami, które są perełkami w koronie Queen, choć często nie doczekały się nawet wykonania na żywo.

Aleksandra Degórska

http://allyouneedismusic.blog.pl

ornament