“This is the sound of voices two – Kerry Ellis, Brian May too” – One Voice Tour, ICE Kraków

2 marca 2016 r., nieco ponad rok po występie w Krakowie zespołu Queen + Adam Lambert, polscy fani znowu doczekali się kolejnej wizyty Briana Maya w Polsce – tym razem w towarzystwie Kerry Ellis w ramach One Voice Tour. Scenariusz z zeszłego roku powtórzył się – początkowo Polska nie była ujęta w planach koncertowych, ale ostatecznie to znowu Kraków stał się gospodarzem pierwszego koncertu wschodnioeuropejskiej części tournée.

DSC_8848
fot.: Tomasz G. Studnicki

Tym razem niewiele było rock’n’rollowego szaleństwa, a występ był pewnym kompromisem pomiędzy światem musicalu, z którego wywodzi się Kerry Ellis, a rockiem, który jest żywiołem Briana Maya.

Koncert miał charakter kameralny, a nastrojowe oświetlenie Sali Audytoryjnej ICE Kraków, światło świec, jak również filmy (propagujące ochronę praw zwierząt, fragmenty teledysków Briana i Kerry), animacje oraz zdjęcia (w tym archiwalne z dzieciństwa artystów) wyświetlane na ekranie potęgowały to wrażenie.

Co prawda miejsca dla publiczności były siedzące, ale niewiele czasu zajęło wszystkim zerwanie się na nogi. Po krótkim intro, w ramach którego odtworzono Save the Badger Badger Badger z animacjami przedstawiającymi borsuki, na scenie pojawili się główni bohaterowie i zostali przywitani owacją na stojąco przez liczną grupę fanów przebranych w barwne maski zwierząt (akcja przeprowadzona została z inicjatywy Polskiego Fanklubu Queen). Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – Brian i Kerry byli rozbawieni!

fot.: Tomasz G. Studnicki
fot.: Tomasz G. Studnicki

Pierwsze emocje opadły, publiczność zajęła miejsca i zaczęła się akustyczna część koncertu. Brian po każdej piosence dostawał od swojego asystenta technicznego Pete’a Malandrone’a kolejną gitarę, w tym słynną oryginalną Red Special, metalową Red Special (znaną z teledysku Born Free), Mini May (Brian gra na niej na żywo dopiero w ramach One Voice Tour) oraz kilka gitar akustycznych. W trakcie występu do Briana i Kerry dołączył „człowiek orkiestra” – Jeff Leach, grający na klawiszach i instrumentach perkusyjnych.

Zgodnie z zapowiedzią organizatorów, artyści zagrali interpretacje klasycznych utworów z repertuaru takich wykonawców jak: Ben E. King, Kansas, Matt Monro, The Beatles, Virginia McKenna, Barbra Streisand, The Wailin’ Jennys, The Everly Brothers, a także kompozycję Stephena Schwartza z musicalu „Wicked”.

Żadnym zaskoczeniem nie było, że spośród 21 piosenek zagranych tego wieczoru, aż 7 pochodziło z albumów Queen i spotykały się ze zdecydowanie najbardziej żywiołową reakcją publiczności, która głośno i chóralnie śpiewała, rytmicznie klaskała i raz po raz nagradzała artystów owacjami na stojąco. Ciepło przyjęty został także utwór I Loved A Butterfly, doskonale znany fanom jako Some Things That Glitter z czasów Queen + Paul Rodgers.

fot.: Tomasz G. Studnicki
fot.: Tomasz G. Studnicki

Brian kilka razy nie krył swojego wzruszenia, szczególnie w czasie pięknie zaśpiewanego przez publiczność Love Of My Life i Life Is Real. W tej drugiej piosence Kerry złożyła hołd Freddiemu Mercury’emu zmieniając słowa w wersie „Lennon is a genius” na „Freddie is a genius”, a na ekranie w tamtej chwili pojawiło się zdjęcie wokalisty Queen, co spotkało się z wielką aprobatą audytorium.

W setliście nie zabrakło solowego popisu Briana (Last Horizon) a także najnowszego singla bohaterów dzisiejszego koncertu – Roll With You – który premierę miał w ubiegłym miesiącu.

Po nowości przyszedł czas na dobrze znane wszystkim fanom We Will Rock You, w czasie którego niemal wszyscy stali, klaskali, tupali i głośno wykrzykiwali refren. Na bis śpiewając No-One But You (Only The Good Die Young) Kerry i Brian oddali hołd wszystkim, którzy przedwcześnie odeszli znowu wprowadzając chwilę zadumy.

fot.: Tomasz G. Studnicki
fot.: Tomasz G. Studnicki

Chwilę później nastroje zmieniły się o 180 stopni, bowiem rock’n’rollowe Crazy Little Thing Called Love rozruszało całą publiczność, która entuzjastycznie, ale z żalem musiała już pożegnać Briana i Kerry, którzy tym utworem zakończyli wspaniały występ.

Przed koncertem do współpracy Briana Maya i Kerry Ellis byłem nastawiony dość sceptycznie. Owszem, doceniałem warsztat wokalny Kerry, jej profesjonalizm, ale nie do końca przekonywały mnie efekty ich współpracy (szczególnie studyjny album Anthems). Po występie w pewnym stopniu zmieniłem zdanie –projekt koncertowy Brian + Kerry oceniam bardzo pozytywnie, zarówno pod względem doboru repertuaru, realizacji dźwięku jak i kameralnej atmosfery. Natomiast podsumowanie całokształtu współpracy Briana Maya i Kerry Ellis chyba warto odłożyć w czasie do publikacji ich drugiego albumu studyjnego.

Tomasz G. Studnicki

[https://www.youtube.com/watch?v=OXxJ7fOb7lI]

SETLISTA:

01. Intro – Save the Badger Badger Badger
02. I (Who Have Nothing) (Ben E. King cover)
03. I Loved A Butterfly (Queen + Paul Rodgers; cover Some Things that Glitter)
04. Dust In The Wind (Kansas cover)
05. Born Free (Matt Monro cover)
06. Somebody To Love (Queen)
07. Is This The World We Created…? (Queen)
08. Tell Me What You See (The Beatles cover)
09. Nothing Really Has Changed (Virginia McKenna cover)
10. The Way We Were (Barbra Streisand cover)
11. Something (The Beatles cover)
12. One Voice (The Wailin’ Jennys cover)
13. Bye, Bye Love (The Everly Brothers cover)
14. Life Is Real (Queen)
15. I’m Not That Girl (Stephen Schwartz, cover z musicalu Wicked)
16. Last Horizon (Brian May)
17. Love Of My Life (Queen)
18. ’39 (Queen)
19. Roll With You
20. We Will Rock You (Queen)
21. No-One But You (Only The Good Die Young) (Queen)
22. Crazy Little Thing Called Love (Queen)

ornament