sacha-baron-cohen-freddie-mercury-17-9-10-kc„To oczywiste, że to nie mogło zadziałać… Nie zaistniałaby immersja [1]” – Brian May o zarzutach Sachy Barona Cohena odnośnie do filmu biograficznego o Freddiem Mercurym.

Legendarny wioślarz Queen punktuje jednego za drugim: Sacha Baron Cohen? „To dupek.”. David Cameron? „Szokujący, ohydny.”. A Donald Trump? „Zrobiłbym wszystko, żeby go powstrzymać.”. A myśleliście, że Brian May to delikatny miłośnik borsuków! Przygotujcie się na elektryzujący wywiad.

Na piętrze domu Sztuki i Rzemiosła Briana Maya, położonego w odludnym zakątku liściastego „rock-brokerskiego pasa” Surrey, panuje poruszenie.

sacha-baron-cohen_3569952-500x625Gitarzysta, naukowiec, artysta oraz aktywista działający na rzecz ochrony praw zwierząt zstępuje do kuchni na późny, lekki lunch, deklarując, iż jest gotów na pogawędkę.

Sławne loki, już nieprzypominające bujnej grzywy w stylu Ludwika XIV, a raczej ułożoną plerezę, są koloru stonowanej stali. Wysoki i szczupły 68-latek, kręci się po kuchni w wyprasowanych na sztywno luźnych ciuchach i wielkich białych tenisówkach, spokojnie zbierając myśli.

Nie ma śladu jego żony, Anity Dobson, lat 66. Urodzona w Stepney aktorka, w sercach fanów East Enders na zawsze pozostająca Angie Watts, w ciągu tygodnia przebywa w należącym do pary eleganckim miejskim domu w Kensington.

Jednak delikatne, wikariuszowskie zachowanie przeczy intensywności i bezkompromisowości co do większości kwestii poruszonych tego wiosennego popołudnia.

Spoglądając co jakiś czas na znajdujące się na błoniach obserwatorium, zajęty erudyta omówi swoje złożone relacje z Rodziną Królewską, Davidem Cameronem, Freddiem Mercurym, Donaldem Trumpem – oraz dokładne prawdopodobieństwo, że asteroida uderzy w Ziemię. brian-may-getty_480x640

Ale najpierw, ma własną asteroidę, która pędzi w kierunku aktora Sachy Barona Cohena. Na zewnątrz, wystraszony skowronek odbywa lot.

„Sacha stał się dupkiem”, stwierdził May, rozkoszując się stanowczą brytyjską zniewagą.

Cohen, znany ze swoich komediowych ról jako Ali G, Borat i Bruno, odbywał rozmowy z Mayem i Rogerem Taylorem związane z zagraniem przez niego Freddiego Mercury’ego w długo oczekiwanym filmie biograficznym, jednakże plany nie wypaliły, a potem, w opinii Maya niewybaczalnie, aktor rozmawiał na ten temat z prasą.

„Spędziliśmy z Sachą miło czas wymieniając się pomysłami, ale Cohen powiedział nieprawdę o tym, co się wydarzyło”, chmurzy się May.

Cohen stwierdził, że Queen chciał przedstawić przesłodzoną historię Mercury’ego, który zmarł w wyniku komplikacji związanych z AIDS w 1991 r. i przekształcił skrypt w uroczą opowieść o zespole rockowym, który przetrwał mimo wszelkim przeciwnościom.

Brian May and Freddie Mercury 1979„Dlaczego oznajmił, że nie chcieliśmy zrobić wyrazistego filmu?” skarży się gniewnie May.

„Czy jesteśmy typem ludzi, którzy kiedykolwiek uchylali się od prawdy? Nie wydaje mi się. Zdecydowaliśmy, że nie nadawał się do roli i mieliśmy ku temu dobre powody, które stają się jasne, gdy przyjrzysz się temu co ostatnio zrobił. To oczywiste, że to by nie zadziałało, on w roli Freddiego. Nie zaistniałaby immersja. Mamy nadzieję, że Ben Whishaw tego dokona. Jest wspaniały – to prawdziwy aktor.”.

Auć. Zapytałem kto zagra Briana Maya w filmie.

„Jeszcze nie wiemy”, krzywi się. „To trudne. Kiedy będziemy mieli reżysera – na razie z żadnym nie podpisaliśmy umowy – i potem miejmy nadzieję, że będziemy mogli się wycofać i zająć muzyczną stroną projektu. Mamy świetną fabułę. Ale film nie ukaże się, dopóki nie stwierdzimy, że jest dobry.”.

To właśnie ta dbałość o szczegóły sprawiła, że May napisał najbardziej pamiętne fragmenty w historii muzyki rockowej.

Jego rozległe, grasujące gitarowe riffy i elokwentne, entuzjastyczne solówki w Killer Queen, Bohemian Rhapsody, We Are the Champions, We Will Rock You i Radio Ga Ga stanowią ścieżkę dźwiękową życia dla wielu z nas. W Wielkiej Brytanii mieli sześć singli na szczycie notowań i szacuje się, że sprzedali na świecie 300 milionów płyt.

Reporter May
Reporter May

Taka super-galaktyczna sprzedaż zrodziła poważne pieniądze; Majątek Maya wycenia się na 85 milionów funtów.

„Mieli w zwyczaju pytać Freddiego czy lubił posiadać pieniądze”, mówi usadawiając się w fotelu. A Freddie odpowiadał, <<Tak, kochany, gdyż to oznacza, że ludziom podoba się to co robię>>”.

Salon jest kaplicą dla stereofotografii minionej epoki.

May został wprowadzony w świat 3D, gdy w opakowaniu Weetabix natrafił na stereoskopowego hipopotama. Pozostał mu chłopięcy entuzjazm w tym temacie i nie jest osamotniony.

„Pracowałem z Davidem Attenborough  nad projektem 3D i gdy siedzieliśmy w tym samym pokoju powiedział, <<Oh, a więc kolekcjonujesz karty stereo? Ja też, powymieniamy się?>> Powymieniamy! Okazało się, że też jest fanatykiem kart stereo.”.

Oprawione w skórę kolekcje kart 3D, zatęchłe instrukcje obsługi aparatów i antyczne drewniane okulary rywalizują o miejsce z dwoma naturalnej wielkości odzianymi w krynolinę [2] manekinami, stojącymi po obu stronach kominka.

Zastanawiam się, czy Maya kiedyś kusiło, by przymierzyć jedną z nich.

Queen - I Want To Break Free„Cóż, jestem jednym z uczestników teledysku I Want to Break Free, więc zapewne domyślasz się jak bardzo kochamy przebierać się w damskie ubrania”, wyznaje. „Wielu ludzi mówiło, że Roger wyglądał atrakcyjnie w tym klipie. Z tego co pamiętam, był bardzo zgrabny.”.

May wyciągnął stereo fotki Queen od 1970 r. i jest w trakcie zbierania ujęć do nadchodzącej książki, Queen w 3D.

„Zawsze miałem ze sobą aparat, więc zebrałem setki zdjęć. Próby, ujęcia zza sceny, wizyty stacji radiowych w prywatnych samolotach, japońscy fani. Niesamowite rzeczy. 3D jest w stanie bardzo uwydatnić obraz, więc możesz zobaczyć zdjęcie Freddiego nakładającego makijaż, które jako płaska fotografia nie jest zbyt ekscytujące, ale w stereo… Wow, czujesz się, jakbyś mógł go dotknąć.”.

„Obrazy przywołują tak zatarte wspomnienia”, mówi May. „Stały się moim pamiętnikiem – spojrzenie Briana Maya na to, co się wydarzyło. I stałem się trochę płaczliwy, tak.”.

Ale May mówi o Mercurym z duchową radością.

„Freddie kochał fotografie,” mówi. „Pamiętam, że kiedy pojawiły się pierwsze Polaroidy, wypstrykiwał film za filmem. Strzelał fotki swoim wszystkim kumplom i potem dawał im aparat. <<Oh kochany, weź to, musisz to mieć!>>.”.

Freddie takes a Polaroid, circa 1977„Freddie nadal jest inspiracją. Nie znał granic. Przywykliśmy do faktu, że Freddie jest z nami we wszystkim co robimy. Ten zadziorny uśmiech nadal przemyka gdzieś w tle. Marzy mi się, żebyśmy nagrali film 3D z Freddiem”, mówi, pstrykając z żalem palcami. „Był stworzony dla tego medium.”.

Wirtualna rzeczywistość jest nowoczesnym potomkiem stereoskopii, stanowiącym taką samą odpowiedź, jaką dawały karty 3D w czasach cylindrów.

„W czasach wiktoriańskich chciano uciekać w świat 3D, a teraz widzimy jak ludzie chcą uciec w świat wirtualny”, twierdzi May. „Też czułem tę żądzę. Miałem okazję widzieć coś ściśle tajnego w NASA, a potem wychodziłem czując smutek, chcąc tam wrócić. To było tak mocne przeżycie.”.

„JG Ballard napisał o ucieczce w świat wirtualny i braku powrotu. Można zrozumieć tę chęć ludzi, biorąc pod uwagę bałagan, jakiego narobili politycy w świecie rzeczywistym.”.

Politycy, zwierzęta i ludzie konsumują sporo czasu Maya. Ogólne spojrzenie na jego blog, Brian’s Soapbox, potwierdza ten pogląd.

Brian na dachu Buckingham Palace, 3 czerwca 2002 r.; fot.: myfirstrecord.co.uk
Brian na dachu Buckingham Palace, 3 czerwca 2002 r.; fot.: myfirstrecord.co.uk

„Nie próbuj mnie pytać o Torysów”, ostrzega. „Serio, spędzimy na tym cały dzień. David Cameron wykorzystał jedną z naszych piosenek [One Vision] podczas swojej kampanii, by zmotywować drużynę. Z całą pewnością nie wyraziłem na to zgody. Nie określaj mnie mianem anty-Torysa, ale jestem zdecydowanie anty-Cameronem. Myślę, że znajdujemy się w szokującym, ohydnym, ohydnym stanie i jest coraz gorzej.”.

Spora część goryczy Maya może być powiązana z prawami zwierząt, których tak zaciekle broni. W związku z tym mam bezpośrednie, zapewne heretyczne pytanie – czy chciałby porozmawiać z książętami Williamem i Harrym na temat łowiectwa?

„To by postawiło mnie w trudnym położeniu”, mówi. „Ale odpowiedź brzmi tak. Chciałbym z nimi porozmawiać. Chciałbym powiedzieć, że jestem przyjacielem księcia Karola”, dodaje May. „Był dla mnie bardzo dobry. Prowadziłem z nim sporo rozmów, ale nigdy nie było sposobności, żeby przejść do polowania na lisy.”.

mag_wideweb__430x281Relacja Maya z Rodziną Królewską jest bardzo intrygująca. Przyjaciel i zwolennik z jednej strony, z drugiej zaś moralnie przeciwny określonym działaniom z przeszłości. Sprawy przybrały jeszcze bardziej mylący obrót, kiedy otrzymał w 2005 r. tytuł Komandora Najwspanialszego Orderu Imperium Brytyjskiego (CBE) za zasługi dla branży muzycznej oraz działalność charytatywną.

„Decyzje na temat tego, kto otrzyma tytuł, a kto nie”, zaczyna, a później waha się czy powinien o tym mówić. „Zastanawia cię to. Bo patrzysz na to i myślisz <<Co to oznacza? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie?>>. Najzabawniejsze jest to, że ludzie myślą, iż otwiera to furtkę, ale to nieprawda. To nie ma żadnego znaczenia. Nie zapraszają cię na przyjęcia, nie zasiadasz na żadnych istotnych wydarzeniach, nie zapraszają cię do Izby Lordów. Nic. To tylko coś, co możesz zakładać podczas uroczystości i czuć się z tym dobrze, to całkiem miłe. Czuję się uhonorowany i naturalnie odczuwasz jakąś dumę, ale teraz mam większą świadomość tego, co oznacza Rząd, a co monarchia.”.

May miał fascynujący wgląd w monarchię, gdy spotkał Królową podczas Dnia Muzyki w Pałacu (ang. Music Day At The Palace), wydarzenia celebrującego brytyjską muzykę w 2005 r., grając wcześniej w 2002 r. elektryzującą wersję narodowego hymnu na dachu Buckingham Palace podczas obchodów Diamentowego Jubileuszu.

Brian podczas koncertu Woman, Royal Albert Hall, 1 listopada 2009 r.; fot.: Ian Gavan/Getty Images
Koncert Woman, Royal Albert Hall, 1 listopada 2009 r.; fot.: Ian Gavan

„Byłem tam, by zostać uhonorowanym wraz z Ericem Claptonem, Jeffem Beckiem i Jimmym Pagem. Staliśmy we czterech, gdy wprowadzono Królową. Powinna być o wszystkim poinformowana, ale stała dwie stopy ode mnie i oczywiście nie była o niczym poinformowana – wyglądała na bardzo zakłopotaną. Protokół stanowi, że nie powinieneś rozpocząć konwersacji, ale oczywistym było, że ona się nie odezwie, więc powiedziałem <<Cudownie poznać Waszą Wysokość. Jestem tym jegomościem, który grał na dachu Waszej Wysokości>>, a ona na to <<Oh, zatem to był Pan?>>”.

Choć jego konfrontacja z oficjalną gospodynią poszła dobrze, May wspomina, że stał obok gmachu z niemałym dreszczem.

„Byłem przerażony. Jeśli zrobiłbym z siebie głupka przed miliardem ludzi, to pewnie bym ze sobą skończył”, krzywi się.

Warto odnotować, że May, który gra przy użyciu sześciopensówki, aniżeli konwencjonalnej kostki, mógł trzymać odcisk głowy Królowej podczas grania solówki.

„To powiązanie, o którym nie pomyślałem”, zaśmiał się. „O ile nie była to sześciopensówka sprzed 1953 r. – a mogła być – wtedy był to Jerzy VI. Najlepsze są te z 1947 r., roku mojego urodzenia.”.

O łagodnym głosie, jednak dość kontrowersyjny artysta ma jeszcze jeden pocisk, który chce wystrzelić zanim nasz wspólny dzień dobiegnie końca. Adele ostatnio zażądała, by Donald Trump zrezygnował z używania jej muzyki w trakcie swojej prezydenckiej kampanii.

Dr Brian May
Dr Brian May

„Zdarzyło się nam, że ludzie, których nie popieramy wykorzystywali nasz materiał”, potakuje May.

Czy byłby w stanie powstrzymać Trumpa przed używaniem hymnów Queen?

„Bardzo chciałbym go powstrzymać”, wzdycha May. „Chciałbym go powstrzymać w każdy możliwy sposób. Dać mu odpowiednio długi sznur i prawdopodobnie się powiesi – miejmy nadzieję.”.

Czas pędzi naprzód. Pytam Maya, jako astrofizyka, jakie są szanse na to, że w Ziemię uderzy asteroida.

„To dobre pytanie”, zaczyna zachęcająco. „Niemniej jednak, nie jest na nie łatwo odpowiedzieć, gdyż nie wiemy o wszystkim co znajduje się w kosmosie.”.

Dobrotliwy doktor czyni dłuższą pauzę, rozważając czy czeka nas nieuchronny planetarny atak.

„Tak czy inaczej, ja i tak nie będę tu już zbyt długo”, zawyrokował May, następnie zaczął wpatrywać się mistycznie w angielskie przestworza.

„Musimy myśleć o naszych wnukach.”.

—-

[1] „It wouldn’t suspend your disbelief” – (willing) suspension of disbelief, dobrowolne zawieszenie niewiary – określenie używane w różnych dziedzinach rozrywki (głównie grach komputerowych, ale także książkach, filmie oraz telewizji). Odnosi się do umiejętności lub woli czytającego/oglądającego do zignorowania, przetworzenia lub zbagatelizowania realizmu w celu większego zaangażowania się w grę, film lub książkę.

[2] krynolina – sztywna spódnica, suknia, halka uszyta z materiału rozpiętego na metalowych obręczach lub włosiance.

Autor: Adrian Deevoy dla Event Magazine
Źródło: Daily Mail
Tłumaczenie: mike

ornament