Queen + Paul Rodgers – Związek Rockowej Rodziny Królewskiej (Sunday Sun, 14.09.2008)

Śpiewanie w super grupie z lat ’70. Free nie było wystarczające dla Paula Rodgersa. Po rozwiązaniu zespołu w 1973 r., w trzy lata po ich największym hicie All Right Now, urodzony w Middlesbrough wokalista stworzył kolejną górującą na listach przebojów formację, Bad Company. Zespół wydał kilka albumów, które stały się międzynarodowymi przebojami, a single pokroju Can’t Get Enough i Feel Like Making Love – numer 1 amerykańskich list przebojów – nadal można usłyszeć w radiu.

Pozostała część lat ’80. to początek udanej solowej kariery Rodgersa i jego współpraca z Jimmym Page’em z Led Zeppelin w ramach zespołu The Firm. Może i zasłużył na przerwę od muzyki wraz z nadejściem lat ’90., ale Rodgers związał się z kolejną grupą, The Law, a także brał udział w jednorazowych koncertach i muzycznych hołdach wraz z najsławniejszymi rockowymi muzykami na świecie.

Surf's Up... School's Out!; Palau Sant Jordi, Barcelona, 22.10.2008 r.

Obecnie użycza swojego znanego na całym świecie głosu kolejnemu zespołowi, z którym koncertuje na całym świecie, a jutro wydają album z premierowym materiałem, The Cosmos Rocks, pod nazwą Queen + Paul Rodgers.

Podczas ich barwnej kariery, Queen był jednym z największych zespołów na świecie, w dużej mierze dzięki wielkiemu frontmanowi, Freddiemu Mercury’emu. Z kolei Paul jest znany ze swojego bluesowego wokalu i – zwłaszcza podczas gry w Free i Bad Company – z mało efektownego podejścia do muzyki i występowania. Paul śpiewający z Queen może wydawać się nietypowym połączeniem, ale jak sam lubi podkreślać, to działa.

Nigdy nie planowaliśmy długotrwałej współpracy. Wystąpiliśmy razem w programie telewizyjnym. Zaśpiewałem z Brianem Mayem i Rogerem Taylorem. Zagraliśmy dwie piosenki Queen, a oni zagrali w jednej z moich piosenek. Po tym wszystko się zaczęło, kiedy Brian poprosił mnie, żebym zaśpiewał z nimi podczas kilku koncertów w Europie, jako Queen + Paul Rodgers, dla zabawy. Kilka koncertów przerodziło się w pełną europejską trasę koncertową, która następnie przerodziła się w trasę światową. To wszystko samo się rozrosło.

– Paul Rodgers

To wydarzyło się pod koniec 2004 r. Od tamtego czasu zespół i Paul objechali świat i wydali DVD ze swoich koncertów, jednocześnie przygotowując się do prawdopodobnie największego wyzwania… nagrani nowej muzyki.

The Cosmos Rocks stanowi delikatną zmianę kierunku przez Queen, który wszyscy znamy i kochamy. Surowy wpływ Paula oraz jego rozpoznawalny głos wybrzmiewają na całym albumie, zaś May i Taylor zapewniają cięższe, bardziej rockowe wsparcie od wszystkiego, co słyszeliśmy na kilku ostatnich albumach Queen.

Obecny singiel C-lebrity pastwi się nad współczesną kulturą poszukiwania sławy, z kolei Voodoo i Warboys zawierają najlepszy wokal Paula od dobrych kilku lat.

Voodoo to piosenka, która była już napisana, kiedy weszliśmy do studio. Tak naprawdę to po prostu jammowaliśmy, a potem nagralliśmy drugie czy trzecie podejście. To dość skąpa aranżacyjnie piosenka, z niewielką ilością instrumentów i ośmielę się powiedzieć, że jest bardzo bluesowa, bardzo rozlazła. Nie wiedzieliśmy co będziemy tworzyć i jak będziemy brzmieć, więc po prostu graliśmy, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie. Niektóre piosenki na albumie są inne; niektóre brzmią bardzo naturalnie i surowo, jak Voodoo, ale są tam też pięknie wyprodukowane utwory.

– Paul Rodgers

Oczywiście, abstrahując od tego, jak bardzo imponujący jest The Cosmos Rocks, trudno jest zrozumieć ideę Queen bez Freddiego Mercury’ego, który zmarł w 1991 r. w związku z powikłaniami powiązanymi z AIDS. To showmaństwo Mercury’ego stworzyło Queen tym, czym było, podobnie jak jego operowy głos i zdolności kompozytorskie. Nikt nie mógł go zastąpić, ale jak uprzejmie podkreśla Paul, nie o to chodziło w nowej muzyce.

Dla mnie to są dwie siły, które się łączą. Nikt nie próbuje zająć miejsca Freddiego, nikt nie mógłby tego zrobić. I ja to akceptuję. Najważniejsza jest dla mnie muzyka, zawsze była.

– Paul Rodgers

Paul Rodgers i Brian May, 9 lutego 1994 r., Londyn; fot.: queenconcerts.com

Co ciekawe, jak na wielkich artystów tworzących w tym samym czasie, zanim Paul i Brian spotkali się kilkanaście lat temu, Paul spotkał pozostałych muzyków Queen tylko raz.

Widziałem ich raz na klatce schodowej, w czasie, gdy szukali nowego managera. Rozmawiali z Peterem Grantem, który w tamtym czasie opiekował się mną i Led Zeppelin. Wychodzili z jego biura i wpadliśmy na siebie.

– Paul Rodgers

Źródło: Sunday Sun, 14.09.2008 r.
Tłumaczenie: mike

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s