Queen Poland

The biggest polish site about Queen

Koncerty Briana Maya: Klub Stodoła w Warszawie (30.09.1998 r.)

fot.: queenconcerts.com
fot.: queenconcerts.com

30 września 1998 r. to bardzo ważna data dla wszystkich polskich fanów zespołu Queen. Wtedy to po raz pierwszy w naszym kraju odbył się koncert jednego z członków tej grupy – Briana Maya. Niewątpliwie było to wyjątkowe wydarzenie, a jego niezwykłości dopełniła inna setlista niż na jakimkolwiek koncercie trasy Another World. Należy przy tym zaznaczyć, że fakt ten nie wynikał z chęci wyróżnienia przez Briana polskich fanów, lecz z olbrzymich problemów technicznych nękających Red Special (wszak niedługo potem Old Lady czekały zabiegi liftingująco-regeneracyjne ;)). Niemniej miło mieć „własną” historię z trasy, nieprawdaż?

Wieczór rozpoczął około 30-minutowy, podobno zadowalający, set zespołu Artura „Gada” Gadowskiego. Natomiast kilka minut po 21 zgasły światła, a na scenie pojawił się… T. E. Conway, czyli jedna z kreacji Briana, który wykonał Only Make Believe i C’mon Babe. Wierzcie lub nie, ale spora część widowni była skonfundowana tym, co ujrzała i nie każdy rozpoznał gitarzystę Queen (co można usłyszeć także na bootlegu). Jednak po tych dwóch utworach nastąpiło właściwe intro w postaci majaczących wokali Space oraz zadedykowana Cozy’emu Powellowi wybuchowa wersja Since You’ve Been Gone. Niestety zaraz potem Red Special odmówiła posłuszeństwa. Z drugiej strony, dzięki temu polska publiczność mogła być świadkami popisu wokalno-instrumentalnego Jamiego Mosesa (Hoochie Koochie Man), wygłupów Spike’a Edneya (część jego plumkań ciężko nazwać solówkami ;)), czy też żartu o Clintonie („Brian, kiedy następnym razem będziesz grał w Polsce, a zwłaszcza w Warszawie, proszę, zadedykuj mi piosenkę”). Szczęśliwie, Stara Dama w końcu przemówiła i obok kompozycji z Another World oraz Back to the Light zabrzmiała również wiązanka cięższych przebojów Queen.

Warto także wspomnieć, iż May popisał się nienaganną polszczyzną („Witaj Warszawo!”, „Dobry wieczór. Wreszcie jestem z Wami!”), a zgromadzona w Stodole publiczność pożegnała go iście polskim „Sto lat!„.

Setlista:

Koszulka z trasy Another World, przód; fot.: queenconcerts.com
Koszulka z trasy Another World, przód; fot.: queenconcerts.com
  1. Polonez As-dur op. 53 (Chopin) [taśma]
  2. Dance with the Devil [taśma]
  3. T. E. Conway Introduction (Artur Gadowski)
  4. Only Make Believe
  5. C’mon Babe
  6. Space
  7. Since You’ve Been Gone
  8. Spike’s Solo
  9. Business
  10. Jamie’s Solo/Hoochie Koochie Man
  11. Another World
  12. Love of My Life
  13. Driven By You
  14. On My Way Up
  15. Chinese Torture
  16. China Belle
  17. White Man (intro)/Fat Bottomed Girls
  18. Headlong

    Koszulka z trasy Another World, tył; fot.: queenconcerts.com
    Koszulka z trasy Another World, tył; fot.: queenconcerts.com
  19. Tear It Up
  20. The Show Must Go On
  21. Neil’s Bass Solo
  22. Last Horizon
  23. Hammer to Fall (slow/fast)
  24. Brian’s Guitar Solo
  25. Resurrection/Eric’s Drum Solo/Resurrection (reprise)
  26. We Will Rock You
  27. Tie Your Mother Down
  28. No-One But You (Only the Good Die Young)
  29. All the Way from Memphis

Wycinki prasowe:

…[Brian] Wziął gitarę akustyczną i zaintonował Love of My Life. Nie mogło się nie udać. Przeszły mnie ciary. I wcale nie wywołał ich May, ani nawet piękna ballada Queen… Po raz pierwszy w życiu na koncercie dreszczem po plecach obsypała mnie… publiczność. Tak fantastycznie śpiewającego tłumu jeszcze nie słyszałem. Głośno, równo, bez cienia fałszu, z pasją… Brian każdą zwrotkę tylko zaczynał śpiewać, potem zaprzestawał, bo i tak nie byłoby go słychać. (…) To niesamowite, jak on wspaniale godzi brawurową technikę z melodyjnością, feelingiem. I to wszystko jest takie jego. Stylowe, osobiste, niepowtarzalne… I nic nie szkodzi, że prezentowane tego dnia utwory z jego solowej płyty Another World przy Queenowej klasyce wypadają trochę blado. (…) Koncert był wspaniałym spotkaniem z gigantem rocka, konfrontacją z częścią rockowej historii. Z jej piękną kartą. A ja kolejny raz przekonałem się, że Queen to nie tylko Freddie. Przede wszystkim On, ale nie tylko On… To również Brian… Wielki Brian.

– Marcin Gajewski, „Tylko Rock”, grudzień 1998 r.

…Natomiast co do oceny, no cóż, trudne zadanie. Trudne, bo Brian, który jest wokalistą nader przeciętnym, tego wieczoru śpiewał bez zarzutu. Ostatnimi czasy miałem okazję oglądać koncerty wielu byłych członków wielkich grup na żywo i większości można było zarzucić bezduszną grę muzyków sesyjnych. Tu było inaczej. Ale jacy to „sajdmeni”, jeżeli Spike Edney (klawisze) występował jeszcze z Queen, a Neil Murrey [pisownia oryginalna – przyp. mike] (bas) i Jamie Muses [także – przyp. mike] (gitara) współpracują z Brianem od płyty Back To The Light. Mogło się oczywiście wydawać, że nowemu perkusiście Ericowi Singerowi trudno się będzie sprawdzić na miejscu jeszcze niedawno zajmowanym przez Cozy’ego Powella, a jednak i on wypadł świetnie. Nowe wokalistki Susie Webb i Zae Nicholas [również pisownia oryginalna – przyp. mike] z Bjorn Again również zasłużyły na same pochwały. Jedyne, co rzeczywiście trochę popsuło atmosferę, to problemy techniczne, które prześladowały Briana od samego początku koncertu, zmuszając go w końcu do sięgnięcia po gitarę akustyczną (…). Warto by tu jeszcze dodać, że o istnieniu tak zwanej bariery między artystą a publicznością nie mogło być w tym przypadku mowy. Brian nie jest milczkiem, a jak trzeba, to i po polsku zagada.

– Michał Kirmuć, „Tylko Rock”, grudzień 1998 r.

Bootlegi – my, społeczność polskich fanów Queen, mamy wielkie szczęście posiadać wśród nas Zbyszka Kamińskiego (http://www.zbyszqueen.cba.pl/) – legendarnego już organizatora Ogólnopolskich Zlotów Fanów Queen. Wśród jego rozmaitych zasług znajduje się także uwiecznienie koncertu w Stodole i to w dwóch wersjach (jak on to zrobił?! ;)). Podziękowania należą się także Dagmarze Szymańskiej (http://queen1991.blog.pl/), która jako pierwsza udostępniła ten skarb w sieci. Co prawda oba bootlegi są niekompletne i w co najwyżej dostatecznej jakości, ale i tak pozwala poczuć klimat tamtego niezwykłego wieczoru.

Relacje Fanów – choć koncert miał miejsce dawno temu i nieprawda, to jednak pozostają jeszcze przy życiu osoby, które pamiętają tamto wydarzenie, mało tego – były w takim wieku, że „mama puściła”😉. Dzięki ich uprzejmości, możemy zaprezentować Państwu piękne wspomnienia i przeżycia związane z niesamowitym dniem 30 września 1998 r. (jednocześnie mamy nadzieję, że nasi cudowni Fani nie zjedzą nas za sarkastyczne komentarze dotyczące ich wieku ^^). Zachęcamy do czytania (wystarczy kliknąć odpowiedni podpunkt)!

Opracował: mike

ornament

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s