Queen Poland

The biggest polish site about Queen

Wywiad Davida Wigga z Freddiem z 1984 roku

Chcę cię zapytać o to, Freddie, w jaki sposób zachowujesz swój entuzjazm w stosunku do tego co robisz?
– Z powodu pieniędzy (śmiech).

Ponieważ ta zabawa trwa już 10 lat, nieprawdaż?
– To tylko część prawdy. Oczywiście, robię to z powodów finansowych i nie boję się tego powiedzieć. To samo mogę powiedzieć o sławie. Mam to wszystko. Bardzo prosto byłoby mi się teraz wycofać, ponieważ wszystko już osiągnąłem. Ale jeśli mam mówić poważnie, to jednak wszystko nie sprowadza się jedynie do pieniędzy. Myślę, że chodzi tutaj o długowieczność. Jest po prostu tak, że muszę wychodzić na scenę. Wydaje mi się, że po tych wszystkich latach zespół Queen zaczął obecnie nowe życie… Kiedy na dwa lata wycofałem się z interesu myślałem: „O Boże, ludzie pewnie o nas zapomną”. Wydaje mi się jednak, że urodziliśmy się na nowo. Jest tak, jak kiedyś powiedziałem – ciągle będziemy istnieć, a ludzie będą kupować nasze płyty. I myślę, że wszyscy chcą, żebyśmy działali dalej.
Lubię bawić się z publicznością bardziej niż zwykle. To zabawne. Chciałbym, aby fani byli bardziej zaangażowani w to, co robimy i mocniej stąpali po ziemi. Myślę, że w tej chwili grupa Queen mocnej stąpa po ziemi. Pamiętam czasy, kiedy chodziliśmy z głową w chmurach. Wszyscy mówili…

…że macie manię wielkości?
– Tak, rozumiesz – chodzi o cały ten przepych. Myślę, że w naszej muzyce ciągle są pompatyczne elementy, jednak teraz dodaliśmy do tego wiele elementów humorystycznych. Teledysk do utworu „I Want To Break Free” mógł zaszokować sporo osób, które sądziły, że nie mamy poczucia humoru. Poszliśmy zupełnie inną drogą i powiedzieliśmy sobie: „O.K., wyciągnijmy to na zewnątrz”. Myślę też, że tego typu akcje są dla rock’n’rollowej kapeli bardzo ekscytujące.

Dlaczego zdecydowaliście się na przerwę w działalności studyjnej? Czuliście taką potrzebę?
– Tak było. Wszystko obrosło w rutynę. Przez ostatnie 10 lat chciałem się z tego wyrwać – poszliśmy do studia, nagraliśmy płytę, jechaliśmy w trasę koncertową, okrążaliśmy świat i kiedy wracaliśmy nadchodził czas na nagrywanie kolejnego albumu. Coś takiego jest od początku, ponieważ piłka musi być w grze. Po pewnym czasie stwierdziliśmy, że tak samo jak malarz musi w pewnym momencie odejść od swojego dzieła i popatrzeć na nie z perspektywy, tak samo my potrzebujemy zrobić krok do tyłu. Wtedy potrzebowałem przerwy, aby zająć się innymi rzeczami i sądzę, że to okazało się pomocne.

Masz bardzo wyraźny wizerunek sceniczny, który ostatnio traktujesz nieco z przymrużeniem oka. Czy jest to twoje naturalne zachowanie czy też forma obrony?
– To jest w pewnym sensie dla mnie pewna przeszkoda i muszę rzeczywiście walczyć z tak zwaną „własną osobowością sceniczną”. W większości przypadków działa ona na moją niekorzyść. Zabawne, gdyż to tak, jakbym tworzył potwora – mogę się w jakiś sposób kreować, ale wtedy bardzo trudne jest znalezienie kogoś, kto zaakceptuje to w formie związku. Nie jest łatwo rozdzielić tych dwóch części, tak samo jak nie jest łatwo rozdzielić dwóch stron monety. Przez te wszystkie lata stałem się zgorzkniały i w pewnym sensie przestałem ufać ludziom.

Naprawdę?
– Tak, i tym bardziej jestem „zdołowany”, tym bardziej mnie boli. Czuję się, jakbym chodził z odsłoniętymi bliznami i myślał o tym, żeby już nie mieć kolejnej blizny.

To bardzo smutne. Wśród publiczności wiele osób wydaje się po prostu cię kochać. Czyż nie jest tak?
– Tak właśnie jest. Możesz być kochany przez wszystkich, ale mimo to być bardzo samotnym. To jest znacznie gorsze i bardzo frustrujące, ponieważ ludzie nie spodziewają się, że taki Freddie Mercury może być samotny. On ma pieniądze, ma samochody, ma szoferów. Ma dużo. Jednak faktycznie, ten rodzaj samotności jest najcięższym do zniesienia.

Więc tak naprawdę pozbyłeś się iluzji odnośnie życia?
– I tak, i nie. Pozbyłem się iluzji, ale sam jakoś się trzymam. Staram się być bardziej ostrożny, co w pewnym sensie opiera się na kłamstwie – taka jest prawda. Czasami życzyłbym sobie nie mówić zbyt wiele. Mówię do ludzi i mam wrażenie, że więcej przez to odkrywam, jednak coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, jakie to okrutne.

Źródło: Onet.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s